Sztuka Asertywności – wyższa szkoła jazdy 3


Empowerment Coaching Kraków Blog-Sztuka Asertywnosci-wyższa szkoła jazdy 3

Przyszedł moment na “grande finale” naszego cyklu Sztuka Asertywności-Wyższa Szkoła Jazdy, a zatem opowieść o Dorosłym-najbardziej dojrzałym stanie naszego wewnętrzengo "Ja".

O Dziecku i Rodzicu można przeczytać odpowiednio w odcinku pierwszym i drugim. Zanim jednak zaczniemy – jedna dygresja. Mam nadzieję, że w ten sposób zachęcę Panie do skomentowania tego postu 😀 Ponoć to my faceci mamy duży kłopot z dorośnięciem. Albo jesteśmy nieustannymi Piotrusiami Panami albo przybieramy rolę twardego macho, w której jednak więcej jest ukrytych lęków, niż prawdziwej odwagi i zdecydowania.


I choć jeden z autorytetów w dziedzinie zarządzania powiedział, że “w tradycyjnych mądrościach jest więcej tradycji, niż mądrości”, to sądzę, że w tym przypadku akurat coś w tym jest. Niemniej jednak oddaję się pokornie pod osąd Pań i czekam na komentarze 😏


A teraz o roli Dorosłego w pracy – bez względu na płeć.


 

Dorosły, jako przewodnik

Dorosły, to najbardziej dojrzała forma kontaktowania się ze światem. Reaguje na to, co tu i teraz. Działa prosto, bez iluzji. Widzi rzeczywistość bez filtra emocji. W świecie zawodowym najlepiej funkcjonuje się z pozycji Dorosłego.


Dorosły potrafi oddzielić fakty od opinii. Zadaje jasne pytania i jasno się wyraża. Jest rzeczowy i konkretny. Nastawiony na dowiadywanie się, weryfikuje to, co widzi i słyszy. Zbiera dane, analizuje je i przetwarza spokojnie, na chłodno. I to nie tylko dane ze świata zewnętrznego: Dorosły, to ktoś w rodzaju przewodnika, tłumacza pomiędzy innymi rolami. Łączy potrzeby Dziecka i normy Rodzica. I robi z nich użytek.


– Decyzje podjęte przez Dorosłego mają największe szanse powodzenia – uważa psycholog, Katarzyna Platowska. – Ale niestety nie ma idealnych Dorosłych, zawsze występuje Dorosły z domieszką Dziecka lub Rodzica.


W towarzystwie tego ostatniego czujemy się najbezpieczniej. W towarzystwie pierwszego lepiej się bawimy. A najdoskonalszy, najbardziej efektywny dialog prowadzimy wtedy, kiedy kontaktuje się ze sobą dwóch Dorosłych.


Dorosły, w odróżnieniu od Dziecka i Rodzica, nie ma negatywnego aspektu

Jednak, gdy Dorosły nie ma w sobie odrobiny Dziecka, jest sztywny, nie umie wypoczywać, przedkłada obowiązki nad przyjemności, jest rzeczowy do bólu i nie jest przyjemnie z nim przebywać.