Deus ex machina – Wielki Wybuch i początek wszystkiego - odc. 2


Empowerment Coaching Kraków Blog-Wielki Wybuch i początek wszystkiego odc. 2

Poprzedni odcinek nt. Teorii Wielkiego Wybuchu zakończyliśmy cytatem Stephena Hawking’a:

“Szanse na taki Wszechświat jak nasz, wyłaniający się z czegoś takiego jak Wielki Wybuch są nieprzytomnie małe. Myślę, że pojawiają się tu czysto religijne implikacje. Byłoby bardzo trudno wyjaśnić, czemu Wszechświat musiał rozpocząć swoją ewolucję od takiego właśnie stanu, chyba, że był to akt Boga chcącego stworzyć istoty takie, jak my.”

Co z tym Wielkim Wybuchem?

Dlaczego prawdopodobieństwo zaistnienia naszego Wszechświata jest tak nieprzytomnie małe i co w tym jest takiego szczególnego? Postaram się w dużym skrócie o tym opowiedzieć, omijając równocześnie na tyle na ile się da niestrawny język fizyki.

Symetria utracona tuż po Wielkim Wybuchu

W pierwszych mikrochwilach po Wielkim Wybuchu (co ciekawe: naukowcy są dziś w stanie odtworzyć cały proces aż do momentu 10 do potęgi minus 43 sekundy po wybuchu – czyli jednej dzisiątej  milionowej milionowej milionowej milionowej milionowej milionowej milionowej sekundy !) na skutek nieprzerwanej ekspansji materia i antymateria powstawały w mniej więcej równych ilościach.


Każde spotkanie kwarka i antykwarka powodowało całkowitą anihilację obydwu “cząstek” i uwolnienie fotonu światła. Okazuje się jednak, że w pewnej chwili po Wielkim Wybuchu symetria pomiędzy ilością materii i antymaterii przestała obowiązywać  i na każdy miliard par kwarków i antykwarków z jakichś powodów przypadał jeden dodatkowy kwark.  To właśnie ten ułamek całej początkowej niewyobrażalnie gęstej materii stał się w efekcie końcowym masą całego Wszechświata, który dzisiaj znamy.


Skąd wzięła się ta asymetria?


Dziś nikt nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć. Gdyby jednak nie miała ona miejsca, Wszechświat szybko przekształciłby się w czyste promieniowanie, a gwiazdy i planety nigdy by nie powstały, nie wspominając o istotach żywych.


Skala Makro – Wartość Stałej Grawitacji

Szybkość z jaką Wszechświat się rozszerzał uzależniona jest w głównej mierze od jego początkowej energii oraz siły grawitacji, która po Wielkim Wybuchu oddziałuje na powstałą materię i antymaterię.


Gdyby początkowe tempo ekspansji było mniejsze o jedną tysięczną jednej milionowej jednej milionowej procenta (!), to Wszechświat już dawno zapadłby się ponownie. Z drugiej strony, gdyby tempo ekspansji było szybsze o choćby jedną milionową procenta – gwiazdy i planety nie mogłyby powstać.


Skala Mi