• Ryszard Skarbek

Gdzie są granice możliwości naszego mózgu? – odc. 2

Aktualizacja: 3 dni temu


W poprzednim odcinku pisaliśmy o odkryciach związanych z tzw. “whole brain functioning” oraz o możliwości stymulowania pracy naszego mózgu. Dzisiaj dużo więcej informacji o tym, co tak naprawdę dzieje się w naszym mózgu w trakcie medytacji. 

O tym dlaczego fale Alpha i Theta są tak ważne, jak również o tym, jak przy pomocy “szkiełka i oka” można opisać i zmierzyć, tak wydawałoby się nieuchwytny i ezoteryczny stan, jak medytacja.


Kategorie poszczególnych fal i związane z nimi stany naszego funkcjonowania opisałem w poprzednim odcinku. Powtórzę więc krótko, że mamy 4 kategorie fal:

  1. Beta – 100 Hz -> 14 Hz

  2. Alpha – 13.9 Hz -> 8 Hz

  3. Theta – 7.9 Hz -> 4 Hz

  4. Delta – poniżej 4 Hz częstotliwości

Im niżej schodzimy z częstotliwością w dół, tym bardziej zauważalna jest synchronizacja obydwu półkul mózgowych. To zjawisko zostało zaobserwowane w czasie badań prowadzonych na grupie osób doświadczających stanów głębokiej medytacji. W trakcie procesu medytacji obserowano sukcesywne obniżanie się dominującej roli jednej z półkul i wchodzenie w stan absolutnej harmonii całego mózgu. Wykazano również, ze kategoria fal Alpha odpowiada stanowi głębokiej relaksacji i zdecydowanie podniesionej możliwości uczenia się. To również stan zwiększonej produkcji serotoniny, czyli “hormonu szczęścia”.


Jednym z pierwszych badaczy, który zaobserwowal zjawisko określane później, jako “superlearning” był bułgarski psychiatra Georgi Lozanov. Przeprowadził badania na grupie studentów, którzy wprowadzani byli w stan głębokiej relaksacji w wyniku stymulacji fal mózgowych na poziomie Alpha. Lazanov wykazał, że ta grupa studentoów była w stanie pochłonąć pięciokrotnie więcej materiału, niż pozostali.


Inne z kolei badania potwierdzają, że w mózgu istnieje jednoznaczny związek między określoną kategorią fal, a produkcją takich substancji chemicznych, jak beta-endorfiny, acetylocholina, vasopressin i serotonina. Niedobór acetylocholiny powoduje np. kłopoty z pamięcią i spadek wyników w testach inteligencji.


Inny badacz Dr. Vincent Giampapa, który zasiadał m.in. na fotelu szefa American Board of Anti-Aging Medicine wykazał, że przebywanie w stanach Alpha i Theta ma istotny wpływ na produkcję takich hormonów, jak: kortyzol (spadek) oraz DHEA i melatonina (wzrost). Znamy wszyscy reklamy nt. DHEA. Wiemy również, że melatonina wpływa na poprawę snu. Kortyzol natomiast jest jednym z hormonów przyśpieszających starzenie się organizmu. Wydziela się błyskawicznie w każdej sytuacji, w której jesteśmy narażeni na duży stres.


Oprócz wszystkich wymienionych wyżej efektów jest jeszcze jeden – niezwykle ciekawy. Sprowadzanie fal mózgowych do poziomów Alpha, Theta i Delta powoduje zmianę struktury neuronów w naszym mózgu i “zmusza go” do przeorganizowania się na wyższy poziom. Ten efekt został opisany w teorii systemow otwartych, przedstawionej przez Ilya Prigogine, zdobywcę Nagrody Nobla w dziedzinie chemii w roku 1977.


Praca Prigogine ma zastosowanie do systemu otwartego dowolnego rodzaju. W uproszczeniu system otwarty, to taki, który wymienia energię z otoczeniem. Może to być np. dzieląca się komórka, sieć autostrad, korporacja, czy też człowiek doświadczający zmian emocjonalnych. Więcej szczegółów na ten temat można znaleźć np. w książce Bill Harris’a pt. “Thresholds of the Mind”.


Nasz mózg też jest systemem otwartym, który nieustannie wymienia energię z otoczeniem. Kiedy jednak “na wejściu” pojawia się zbyt wiele informacji, przeorganizowuje się i przenosi na wyższy poziom. Można by posłużyć się prostą metaforą ćwiczen fizycznych. Na skutek regularnych ćwiczeń nasze mieęśnie również dostają większego “power’u”.


W każdym razie stymulacja mózgu falami z poziomów Alpha, Theta i Delta powoduje tworzenie nowych połączeń nerwowych i nowych ścieżek pomiędzy półkulami. Dzięki temu mózg przeorganizowuje się i jest w stanie dostarczać nam możliwości, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia.


Np. otworzyć nasz potencjał kreatywności, o który w ogóle byśmy siebie nie podejrzewali. Więcej można o tym przeczytać w poście Innovation in Isolation: How to trigger your creativity,


Cały powyższy wątek jest tak naprawdę naukowym opisem zmian, jakie zachodzą w mózgu człowieka, który regularnie medytuje. Bo stany Alpha, Theta i Delta, to coraz głębsze stany medytacji. Wszystkie zawarte tu szczegóły opisują fizyczne, mierzalne efekty zmian zachodzących w wyniku medytacji i tłumaczą ścisłym, suchym językiem dlaczego jest ona tak dobroczynna. Również dla rozwoju osobistego człowieka.


Jednakże, aby osiągnąć te efekty metodą tradycyjnej medytacji, potrzebne są lata wieloletniej praktyki. Natomiast wnioski płynące z przedstawionych tu badań mówią również jednoznacznie, że można to osiągnąć dużo szybciej poprzez stymulację mózgu falami o odpowiednio różnej częstotliwości. W świecie zachodnim istnieje już mnóstwo takich produktów, które wykorzystują technologię “binaural beats”.


Dajmy więc sobie i naszemu mózgowi przyzwolenie na regularny odpoczynek. Zwłaszcza od niebieskich ekranów przeładowanych informacją. Jeżeli nie mamy szansy na regularną praktykę odosobnienia w naszym domu, szukajmy sposobu na regularne spacery wśród zieleni. Zielona natura fantastycznie koi i pomaga zwolnić. Jeśli się da, to spacerujmy również boso! Bo okazuje się, że Matka Ziemia ma do zaoferowania bezcenny rezerwuar energii, a my odcięliśmy się od niego spędzając czas w naszych samochodach i maszerując w butach o podeszwach, które izolują nas od jej dobroczynnego wpływu. Ale o tym już w jednym z kolejnych postów.


Zobacz również:

Gdzie są granice możliwości naszego mózgu - odc. 1

Innovation in Isolation: How to trigger your creativity


#binauralbeats #medytacja #neuronauka #rozwójosobisty #mózg #coaching #coachingonline

14 wyświetlenia