Jak radzić sobie z emocjami - 3. Co ukrywasz w swoich zakamarkach?


Empowerment Coaching Kraków Blog-Jak radzić sobie z emocjami 3

Podziały, których dokonujemy w naszym umyśle są umowne. To, w którym miejscu przeprowadzimy linię podziału jest po prostu kwestią konwencji przyjętej w danym społeczeństwie lub grupie. Podziały, o których sądzimy, że są prawdziwe, tak naprawdę nie stanowią wewnętrznej cechy rzeczywistości. Są zewnętrzne. To my je dodajemy, od zewnątrz.


Dualizm naszego myślenia

Posłużmy się przykładem. Jak duże jest Słońce? Innymi słowy, w którym miejscu Słońce się kończy, a w którym zaczyna coś, co nie jest Słońcem? Zwykliśmy mówić, że Słońce składa się z widzialnego ognia. W momencie, kiedy przekraczasz widzialny ogień, przechodzisz do czegoś, co nie jest już Słońcem, ale przestrzenią zewnetrzną w stosunku do niego.


Ale można by również stwierdzić, że Słońce składa się z ciepła. Ma to jakiś sens, prawda? W takim razie podążając za takim myśleniem należałoby stwierdzić, że Ziemia zawarta jest wewnątrz Słońca, a granica znajduje się gdzieś dalej w przestrzeni i zaczyna w miejscu, w którym kończy się ciepło. 


Moglibyśmy jednakże powiedzieć, że Słońce składa się ze światła. Przy takim założeniu, Słońce rozszerza się o jeden rok świetlny po każdym roku swego istnienia i powiększa się w każdym kierunku z prędkością 300 000 km na sekundę.


Tak więc to, gdzie Słońce się zaczyna, a gdzie kończy, jest kwestią zupełnie umowną. Nie istnieje taka odizolowana rzecz, jak “Słońce”.  Ograniczanie jej,  tak jak w przypadku pszczoły i kwiatu, jest po prostu sposobem myślenia o rzeczywistości, nie integralną cechą rzeczywistości. I w gruncie rzeczy wszystkie tzw. “rzeczy”  mogą być postrzegane w dokładnie ten sam sposób.


Twoją skórę można postrzegać zarówno jako coś, co łączy cię ze światem, jak i coś, co cię od niego oddziela.


A co w takim razie z osobnymi zdarzeniami? Jako przykład weźmy kwestię tego, kiedy się zacząłeś. Czy to był moment porodu? Może. A może moment fizycznego poczęcia? A może chwila, kiedy po raz pierwszy pojawił się figlarny błysk w oku twego ojca? A może były to chwile, kiedy urodzili się twoi rodzice albo ich rodzice? Moglibyśmy tak dojść aż do Adama i Ewy.


Tak więc widzisz, że początek lub koniec danego zdarzenia jest również kwestią umowną. W rzeczywistości wszystko jest jednym, niewyobrażalnie wielkim, wzajemnie połączonym, wielowymiarowym i nieustannym wydarzeniem. Poruszającym się, jak woda w rzece. To o czym myślimy, że jest osobnym wydarzeniem, jest tak naprawdę połączone ze wszystkim innym. Jest sprawą wygodną posiekać świat na osobne rzeczy i zdarzenia, niemniej jednak nic nie jest odseparowane od niczego.


Życiowa Gra w Białe i Czarne (Dobro i Zło) - Białe musi zawsze wygrywać

Powróćmy zatem do Gry w Białe i Czarne. Kiedy raz zostaliśmy złapami w pułapkę dokonywania podziałów, mamy tendencję do dzielenia rzeczy i zdarzeń na dwie podstawowe kategorie. Pierwsza znich zawiera rzeczy “dobre”, “właściwe” lub inczej “Białe”, podczas gdy w drugiej umieszczamy wszystko to, co jest “złe”, “niewłaściwe”, czyli “Czarne”. Następnie do gry wchodzi jej podstawowa zasada, czyli “Białe Musi Zawsze Wygrywać”.


K