Przed Nowym Rokiem - Pieniądze (a ile TY jesteś wart(a)?

Aktualizacja: 27 gru 2020



W kontekście Świątecznych Życzeń i Noworocznych Postanowień przyszło mi do głowy kilka refleksji na temat pieniędzy.


Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale temat pieniędzy wydaje się być na tym świecie sprawą niezwykle wstydliwą. Śmiem nawet twierdzić, że jeżeli zapytamy daną osobę: ilu miała partnerów seksualnych oraz ile ma pieniędzy na koncie – prędzej odpowie na to pierwsze pytanie (no dobra – umówmy się, że tak będzie przynajmniej w przypadku faceta).


Z jednej strony króluje zbiorowa świadomość, że pieniądze są czymś złym, a z drugiej nasze osobiste doświadczenie mówi przecież, że posiadać dużo pieniędzy to wspaniałe uczucie!


Czy aby na pewno z pełnym wewnętrznym przekonaniem i bez jakiegokolwiek niepokoju potrafimy stwierdzić, że mieć dużo pieniędzy, to wspaniała sprawa?


Przyjrzyjmy się temu.


Sądzę, że zwłaszcza w polskiej rzeczywistości pokutują głęboko zakorzenione przekonania typu:

  • pieniądze deprawują,

  • ludzie, którzy mają mnóstwo forsy kłamią i oszukują,

  • niemożliwe jest, aby dorobić się majątku w uczciwy sposób.

Zawsze w takich chwilach przychodzi mi na myśl ostatnia scena z filmu “Dzień świra”, kiedy to kamera omiata swym okiem bloki na typowym polskim osiedlu. A stamtąd dochodzą żarliwe modlitwy aby … sąsiadowi się nie powiodło.


Z drugiej strony, co robi większość osób,  która dorobiła się dużego majątku?


Martwi się, żeby go nie stracić! Zatem nie przestajemy się martwić nawet wtedy, kiedy mamy pieniądze.


Czyż to nie ironia ludzkiego życia, że najpierw utrudniamy sobie sami posiadanie pieniędzy poprzez głęboko zakorzenione przekonania o ich “diableskim pochodzeniu”, a potem, kiedy już zdobędziemy odpowiednio dużą sumę – nie jest ona dla nas powodem radości, ale zmartwień!


Skąd to się bierze?


Wydaje się, że jedym z powodów takiej paradoksalnej sytuacji jest inne głęboko zakorzenione w ludzkim umyśle przekonanie, że na tym świecie pieniędzy jest za mało, że nie dla wszystkich wystarcza.


To przekonanie o niedoborze powoduje nieustanną rywalizację, konkurowanie (często agresję), które tak naprawdę są uzewnętrznieniem lęku, że nie dla wszystkich wystarczy. Dlatego też muszę być lepszy, szybszy, sprytniejszy…


I tu podążam za, szaloną na pozór myślą, zawartą w jednej z książek Neale Donald Walsch’a:


Jak zmieniłby się ten świat, gdyby ludzie zaczęli żyć z przekonaniem, że wszystkiego jest dość?


Zacytuję fragment książki:

Pomyśl tylko! Wyobraź sobie, co by było, gdyby od jutra każdy mieszkaniec tej planety – każda osoba, organizacja, każde przedsiębiorstwo, każdy rząd – postępował w oparciu o tę prostą prawdę, że wszystkiego jest wystarczająca ilość? Jest dosyć czasu, dosyć pieniędzy, dosyć miłości, dosyć jedzenia, dosyć wszystkiego, co w naszym mniemaniu jest nam potrzebne do szczęścia. Wystarcza dla każdego! Zastanów się naprawdę. Co by się stało, gdyby każdy się tym kierował?

Wygląda więc na to, że to nie rzeczywisty brak jest powodem naszych kłopotów, ale – jak zwykle zresztą – my sami i nasze nieuświadomione przekonania.


To nie brak zasobów, ale brak naszego zrozumienia i woli. Czy łatwo to zmienić? Oczywiście, że nie. Ale czy istnieje realna alternatywa?


Co stanie się z ludźmi jeżeli utrzymają obowiązujące obecnie przekonania, a co by się stało, gdyby zaczęli żyć w przeświadczeniu, że wszystkiego jest pod dostatkiem?


Druga refleksja dotyczy paradoksu odwrócenia wartości na tym świecie.


Czyż nie jest tak, że wstydzimy się wziąć pieniądze za dobre uczynki? Że im szlachetniejsza jest dana działalność, tym mniej jest warta w przeliczeniu na pieniądze? Czyż to nie kolejny efekt myślenia, że skoro pieniądze są “złe”, to nie godzi się ich brać za robienie “dobrych” rzeczy?


Dlaczego drażni nas ksiądz jadący drogim samochodem, a dlaczego nie drażni nas fakt, że tak zwane “gwiazdy” zarabiają 40 milionów dolarów za jedną rolę w filmie?


Jak pisze Byron Katie w książce "Loving what is", chciwość i wstyd towarzyszący otrzymywaniu godziwej zapłaty, to dwie strony tego samego medalu.


Ile więc jesteś warta(a) sam(a) dla siebie w przeliczeniu na pieniądze? Ile obecnie zarabiasz? Czy możesz sobie wyobrazić, że zarabiasz dwukrotnie więcej? Jeśli nie, to dlaczego?


Nie jesteś tyle wart(a), czy świat tyle nie zapłaci? Która z tych odpowiedzi jest dla Ciebie prawdziwa?


I czy pieniądze przypłyną do Ciebie tylko jeśli będziesz dobrze i ciężko pracować?

Zobacz także:

Przed Nowym Rokiem - czy znasz wartość swojego czasu?


#rozwójosobisty #wartości #bogactwo #pieniądze #coaching #coachingonline #mentoring

98 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
 

ul. Chełmońskiego 130F, 31-340 Kraków, woj. małopolskie
e-mail: kontakt@empowerment-coaching.com, tel: +48 665 871 230

  • LinkedIn Ikona społeczna
  • Facebook Social Ikona
  • Pinterest

©2021 by Empowerment Coaching