Wyuczona bezradność – odc. 2


Empowerment Coaching Blog-Wyuczona bezradnosc 2

W drugim odcinku nt. wyuczonej bezradności zamieszczam wierne tłumaczenie wybranych części artykułu Bill Harrisa poświęconego temu tematowi.


“Kiedy ćwiczysz jakąkolwiek czynność, właczając w to myślenie na swój temat w nowy, inny sposób, twój mózg poświęca tej funkcji coraz więcej zasobów i twoje umiejętności rosną. Udowodniona stosunkowo niedawno plastyczność mózgu (zobacz proszę post: Gdzie są granice możliwości naszego mózgu? – przypis Rysiek) oznacza m.in. to, że wcale nie jest rzeczą nieuniknioną pogrążanie się w serii porażek, kiedy raz już się weszło na tę niepomyślną scieżkę.


Masz możliwość zatrzymania tej samodestrukcyjnej spirali.


Kiedy już zasoby zaczynają płynąć w określoną stronę – czy to do ciebie, czy też wręcz przeciwnie – mają tendencję utrzymywania tego kierunku. W gruncie rzeczy siła przepływu zwiększa się wraz z upływającym czasem. Twoim zatem zadaniem jest znaleźć się po właściwej stronie tego przepływu. Trzeba również przyznać szczerze, że jeżeli teraz jesteś po niewłaściwej stronie, to trzeba będzie pokonać pewną startową barierę działającego już pędu, aby odwrócić trend i móc przeciągnąć siebie na korzystną stronę tego równania.


Można tego dokonać. Ja to zrobiłem. Do wieku ok. 40 lat towarzyszyła mi depresja, niepokój i poczucie beznadzieji. Miałem bardzo niewielu przyjaciół,  a to, co zarabiałem, pozwalało mi jedynie związać koniec z końcem. Znajdowałem się po zdecydowanie złej stronie przepływu zasobów – i wewnętrznie i zewnętrznie.


Sądzę, że dwie rzeczy pozwoliły mi wydostać się z trybu samodestrukcji i przejść na jaśniejszą stronę mocy. Przekonałem się również, że działają one w przypadku każdej osoby (choć trzeba uczciwie przynać, że im głębiej tkwisz w trybie samodestrukcji, tym trudniej będzie się z niego wydostać – przynajmniej na początku).


Pierwszą metodą jest medytacja, sprowadzanie fal mózgowych na niskie częstotliwości. To umożliwia poszerzanie świadomości, co jest jednym z kluczy do sukcesu w całym procesie.


Dlaczego?


Ponieważ poszerzona świadomość pozwala zobaczyć JAK w sposób nieświadomy sobotujesz siebie. Co więcej, sprowadzanie mózgu na poziom fal Alpha stymuluje go do produkcji tych samych substancji neurochemicznych i hormonów, w które obfitują mózgi osób osiągających sukcesy.  Te “czuję się dobrze” substancje chemiczne w ogromnej mierze decydują o tym, dlaczego ludzie sukcesu realizują swoje cele w stosunkowo łatwy sposób.  Ich zwiększona produkcja jest również bardzo potrzebna, aby zacząć, aby przezwyciężyć barierę negatywnego pędu zmierzającego w niewłaściwym kierunku.


Drugą metodą jest obserwacja wewnętrznego procesu myślowego będącego powodem tego jak się czujesz, jak się zachowujesz, co i kogo przyciągasz w swoim życiu i jakie znaczenia przypisujesz poszczególnym zdarzeniom.


Zwycięzcy – ci do których płyną zasoby – odczuwają inaczej niż przegrani. Ich nieświadomie wewnętrzne procesy dużo częściej generują przyjemne i wzmacniające emocje. Ponieważ twoje zachowanie jest w ogromnym stopniu wynikiem wewnętrzengo stanu  (który oprócz uczuć zawiera również takie elementy, jak: odwaga, upór, wiara, etuzjazm) – zwycięzcy zachowują się też w inny sposób.


I znów. Wewnętrzne procesy zwycięzców motywują ich do działania w jeszcze bardziej pomyślny sposób. Zewnętrzne osiągnięcia generowane przez te wewnętrzne  procesy i zewnętrzne zachowania kumulują się,  w wyniku czego wzrasta wydzielanie wspomagających substancji w mózgu, podnosi się zaufanie do siebie, wzmacniają się pozytywne przekonania, rozwija się umiejętność dostrzegania okazji w życiu. To wszystko sprawia, że każdy następny sukces o podobnej skali osiągany jest z większą łatwością, niż poprzedni.


Takie osoby zaczynają również przyciągać zasoby i pomoc innych osób. Same często zauważają, że w niemalże magnetyczny sposób przyciągane są przez niezwykle sprzyjające okoliczności, czy też przyjaźnie nastawione osoby. W efekcie również ich sposób interpretowania zdarzeń (włączając w to rozumienie pojęcia porażki i błędu) jest zupełnie inny.


Zrozumienie mechanizmu wyuczonej bezradności wiedzie do jednej z najbardziej fundamentalnych odpowiedzi na pytanie, jak dostać od życia to, czego się chce:


Z każdym rezultatem, którego pożądasz wiąże się określony sposób myślenia i działania, które prowadzą do tego rezultatu. Musisz więc odkryć ten sposób i chcieć go zastosować.


Mowiąc “określony sposób myślenia”  mam na myśli przede wszystkim procesy wewnętrzne. Jeżeli uda ci się zaszczepić w sobie odpowiedni wewnętrzny proces, który generuje określony rezultat wewnętrzny (a możesz nauczyć się tego od tych, którzy już osiagnęli to, na czym ci zależy), zewnętrzne działania pojawią się w sposób naturalny i przyniosą określone rezultaty. 


Jeżeli losowe zdarzenia, będące poza twoją kontrolą, wprowadzą od czasu do czasu trochę zamieszania (a zdarzy się tak na pewno), te wewnętrzne procesy pomogą ci odkryć okazję w tym, co się wydarzyło. I choć końcowy rezultat odsunie się nieco w czasie – w końcu i tak będzie miał miejsce. Jak wspominałem już na początku, napotykanie na przeszkody i pokonywanie ich, w gruncie rzeczy podnosi tylko twoją zdolność do odnoszenia sukcesów – kolejny aspekt tego, jak bogaci stają się jeszcze bogatsi.  


Kluczem do osiągnięcia tego stanu jest świadomość. To czego nie jesteś świadom – kontroluje ciebie. To czego jesteś świadomym podlega twojej kontroli i dzięi temu możesz dokonywać wyborów. Tak długo, jak twoje wewnętrzne procesy są nieświadome, negatywna spirala w dół będzie kontynuowana. Powtórzę więc dwa elementy, które są kluczem do wyjścia z tej spirali:


1) wykorzystanie pozytywnych substancji neurochemicznych ciała,

2) nauczenie się jak świadomie kontrolować swoje wewnętrzne procesy myślowe.


Interesujące jest to, że wewnętrzne procesy ludzi sukcesu działają automatycznie. Są po prostu ustawione w pozytywny sposób. Prawdopodobnie otrzymali oni w dzieciństwie wiele wsparcia i miłości, spotkali mądrych mentorów, być może nawet dysponują lepszym materialem genetycznym. 


Bez względu jednak na to, czy twoje wewnętrzne procesy prowadzą cię w stronę sukcesu, czy też porażki – możesz nauczyć się świadomie je kontrolować.


Jak na ironię losu, bycie w trybie samodestrukcji może mocno umotywować do rozpoczęcia procesu świadomej kontroli swoich wewnętrznych procesów. Bez tego inspirującego rozczarowania być może nigdy nie sięgnąłbyś do głębi swoich zasobów i paradoksalnie mógłbyś dalej wieść tylko przeciętne, nieświadome życie.


Świadomość i intencjonalna kontrola wewnętrznych procesów jest nowoczesną wersją umiejętności, którymi dysponują np. mnisi tybetańscy, i które w ostatnim okresie zostały poddane szczegółowym badaniom przez naukowców świata zachodniego. 


Umiejętności mnichów nie są  żadną magią.  To raczej  wynik wspięcia się na poziom świadomości, kóry do tej pory udawało się osiągnąć nielicznym. Aby tam dotrzeć trzeba uporu i pracy. Ale ponieważ odkrywasz jak TY stwarzasz swoje doświadczenie życia, ta podróż może być bardzo fascynująca. A rezultat, który można osiagnąć – znalezienie się po jasnej stronie mocy – jest wart tych wysiłków.


W chwili, kiedy zauważysz – poprzez doświadczenie – plastyczność rzeczywistości, kiedy dostrzeżesz, że to TY tworzysz rzeczywistość, w której żyjesz, zaczniesz uświadamiać sobie, że to o czym do tej pory myślałeś, że jest rzeczywistością – tak naprawdę nią nie jest! To TY nią jesteś.


Bill Harris, nieżyjący już, twórca Centerpointe Research Institute

Zobacz także:

Gdzie są granice możliwości naszego mózgu? - odc. 1

Po co nam WARTOŚCI w Życiu?

Deus ex Machina – odc. 1

Boska Proporcja – mit czy odcisk Boskiego Matematyka?

Co wspólnego z rozwojem osobistym ma teoria Einsteina?

Buddyzm i fizyka kwantowa, a wypalenie zawodowe (?!)