Dlaczego jedni są pogodniejsi od innych? Coaching Poczucia Szczęścia


Empowerment Coaching Kraków Blog Dlaczego jedni są pogodniejsi od innych

Sonja Lyubomirsky, profesor psychologii  Uniwesytetu Kalifornijskiego oraz Marci Shimoff, znana w USA trenerka motywacyjna, przedstawiły w swoich książkach wyniki badań nt. tego w jakiej mierze nasz poziom poczucia szczęścia uwarunkowany jest genetycznie, a w jakiej zależy od warunków zewnętrznych oraz w jakim zakresie zależy od nas samych.


Te książki to odpowiednio:


1. The How of Happiness: A Scientific Approach to Getting the Life You Want

2. Happy for No Reason: 7 Steps to Being Happy from the Inside Out


Najważniejsze przesłanie tych książek jest niezwykle ciekawe. Wg nich nasz poziom odczuwania szczęścia zależy:

  1. w 50% od uwarunkowań genetycznych

  2. w 40% od naszych intencjonalnych działań

  3. w 10% od warunków zewnętrznych


Dlaczego jedni są pogodniejsi od innych?

Sonja pisze w swej książce o tzw. “happiness set-point”, z którym się rodzimy.

Jest to pewna wrodzona cecha genetyczna, która wpływa na to, czy jesteśmy “z natury optymistami”, czy też nie. Ten mechanizm działa w sposób podobny, jak skłonność do tycia. Jedni nie mają z tym żadnego  problemu i właściwie niezależnie od tego ile i czego jedzą, są w stanie utrzymywać odpowiedni poziom wagi. Inni natomiast nieustannie walczą ze swoją nadwagą, a ich wysiłek niezbędny do utrzymania wagi w granicach normy jest nieporównywalnie większy.


Konkluzje zawarte w książkach Sonji i Marci poparte są wynikami wielu konkretnych badań naukowych. Sonja odwołuje się do nich bardzo precyzyjnie. Polegały one mi.in. na wieloletniej obserwacji bliźniąt i sukcesywnym badaniu ich poziomu odczuwania szczęścia. Inne z kolei sprawdzały zależność od statusu materialnego, czy też relacji osobistych. 


Wyniki badań nt. poziomu szczęścia przeprowadzonych przez S.Lyubomirsky i M.Shimoff

W zdecydowanej większości przypadków wyniki są zaskakujące.

Np. poziom szczęścia zbadany wśród bogatych Amerykanów (zarabiających powyżej 1 miliona rocznie) był tylko nieznacznie wyższy od tego, który wykazywały osoby przez tych bogaczy zatrudniane, również robotnicy.