Self-coaching: myślenie albo-albo


Empowerment Coaching Kraków Blog-Self-coaching-myślenie-albo-albo

Zaryzykuję dziś stwierdzenie, że wielu z nas nie zdaje sobie do końca sprawy z tego, jakich słów używa na codzień. A przede wszystkim nie uświadamia sobie, że słowa, których używamy pokazują jak myślimy.


Z kolei obserwacja i wprowadzenie korekt w naszym “nawykowym słownictwie” może spowodować niezwykle korzystne zmiany w naszym życiu. Dlatego też kolejny odcinek cyklu nt. self-coachingu poświęcony jest naszemu myśleniu i w szczególności wzorcowi myślowemu "albo-albo", który bardzo zawęża dostrzegane przez nas możliwości.


Self-coaching nt. myślenia "albo-albo"

Podam przykład bardzo niewinnego słowa, które może byc źródłem silnego samoograniczającego przekonania. Albo nie 🙂 Żeby nie podawać wszystkiego od razu na talerzu, podam najpierw przykłady typowych stwierdzeń i sądzę, Drogi Czytelniku/Droga Czytelniczko, że sam(a) się domyślisz...


Czy zdarza Ci się słyszeć lub wręcz wypowiadać takie stwierdzenia:

  1. “Nienawidzę tej roboty, ale muszę spłacać kredyt”.

  2. “Albo dostanę podwyżkę, albo odchodzę z tej firmy”.


To niewinne słowo, które leży u podstaw tych przykładów, ta pułapka myślowa, w którą się łapiemy, to myślenie ALBO-ALBO.

To bardzo zwodnicze i często niezwykle ograniczające przekonanie, że musimy wybierać pomiędzy wykluczającymi się możliwościami.


Czy aby na pewno nie mamy innych opcji?


Pomiędzy czernią, a bielą jest tyle odcieni szarości. A ludzkie sprawy w ogromnej większości mieszczą się w obszarze różnych odcieni.


Self-coaching - jak identyfikować i przeformułować myślenie "albo-albo"

Spróbujmy więc poszukać formy mocnych pytań, które otworzą przed nami nowe możliwości:


  1. Jak mógłbym pracować z satysfakcją i równocześnie bezpiecznie spłacać kredyt? Lub: co mogę zrobić, aby pracować z satysfakcją i równocześnie bezpiecznie spłacać kredyt? Co zależy ode mnie, a co jest poza moją kontrolą?

  2. Jaka moja potrzeba nie jest zaspokojona w sytuacji, kiedy nie dostanę podwyżki? Jak inaczej mogę zrealizować tę potrzebę w obecnej firmie? Co sprawiłoby mi satysfakcję jeszcze większą, niż otrzymanie podwyżki? (!)

Jeżeli Twoja pierwsza reakcja na którekolwiek z tych pytań brzmi: to psychologiczne bzdety – proszę weź pod uwagę hipotezę, że w tej reakcji jest bardzo ważny komunikat dla Ciebie.


Przy tej okazji chciałbym się też podzielić refleksją nt. typowego sposobu myślenia osób, które zarabiają niewiele.