Pyrrusowe zwycięstwo. Czy realizowanie swoich aspiracji na pewno przyniesie Ci szczęście?


Coaching Biznesowy

"Grecki król Pyrrus, władca o potężnych imperialnych aspiracjach, uchodził za wojskowego geniusza. Miał też mądrego doradcę, Kineasa, który widząc, że Pyrrus marzy o wygraniu wojny z Italią, przeprowadził z nim taką rozmowę.


– Podobno Rzymianie to dzielni wojownicy, Pyrrusie. Jeżeli nawet ich pokonamy, jaki będziemy mieli z tego pożytek?


– Pytasz o rzecz prostą. Cała Italia znajdzie się wtedy w naszych rękach, a korzyści z tego będą ogromne – odparł król.


– A co będziemy robić po zdobyciu Italii?


– Niedaleko od Italii znajduje się wyspa, Sycylia. Myślę, że łatwo będzie ją zdobyć – odparł Pyrrus.


– To bardzo możliwe. A czy zdobycie Sycylii będzie kresem naszej wyprawy? –pytał dalej Kineas.


– Obyśmy zwyciężyli! Będzie to dla nas zaproszenie do kolejnych wielkich przedsięwzięć. Kto bowiem zdołałby się powstrzymać od zajęcia Afryki, skoro będzie to już tak proste?


–A gdy tego dokonamy, co potem będziemy robić?” – ciągnął Kineas.


– Potem? Będziemy rozkoszować się odpoczywaniem! Dzień po dniu będziemy bawić się przy winie, rozmawiać i weselić – wyjaśnił król.


Wtedy Kineas zauważył:


– Cóż zatem przeszkadza nam już teraz, bawić się i odpoczywać? Mamy wszystkiego pod dostatkiem. Czy na pewno chcemy rozlewu krwi, aby osiągnąć to, co już mamy, narażając się dodatkowo na tyle niebezpieczeństw?"


Plutarch, Żywoty sławnych mężów


 

Na pewno znasz określenie Pyrrusowe Zwycięstwo. Oznacza ono zwycięstwo osiągnięte zbyt wielkim kosztem, które jest tylko zwycięstwem pozornym, ponieważ straty przewyższają zyski.


Fakt istnienia tego określenia podpowiada nam jak zakończyła się rozmowa Pyrrusa i Kineasa. Niestety król nie posłuchał swego mądrego doradcy. W 279 r. p. n. e., w historycznej bitwie pod Ausculum, Pyrrus pokonał Rzymian, ale poniósł ogromne straty i zapisał się później w historii takim właśnie określeniem.


Sam Pyrrus miał wypowiedzieć do gratulujących mu dowódców takie oto słowa:


"Jeszcze jedno takie zwycięstwo i jesteśmy zgubieni"

A Stanisław Jerzy Lec ujął to pięknie w jednej ze swoich Myśli Nieuczesanych:


"Pyrrusowe zwycięstwo to dopiero wiktoria – za jednym zamachem pozbyć się wrogów i swoich."

Często mylimy zaspokajanie aspiracji ze spełnianiem marzeń. Najlepiej można to zobaczyć na przykładzie sytuacji w pracy, kiedy to tzw. "lider" ma ambicje większe, niż możliwości.


To bardzo niebezpieczny przypadek, gdyż taka osoba bardzo szybko dochodzi do poziomu swojej NIEKOMPETENCJI i z ukrywanym przerażeniem zaczyna skupiać się na obronie tego, co już osiągnęła zewnętrznie (czyli statusu, prestiżu, władzy, poczucia wpływu).


Będzie więc walczyć i za wszelką cenę zwalczać osoby i sytuacje, które, W JEJ MNIEMANIU, zagrażają jej pozycji i temu, co już zdobyła. Paradoks polega na tym, że taka osoba nie ma zdrowego wewnętrzengo poczucia swojej wartości i dlatego tak ważne są dla niej wszystkie zewnętrzne oznaki "sukcesu".


A Ty Ile bitew toczysz? I z jakiego powodu? To pytanie o świadomość i klarowność swojego "why" jest bardzo ważne.


Na czym skupiasz swoją uwagę? Już wielokrotnie pisaliśmy o tym, że Twoja energia podąża za Twoją uwagą...


Czy potrafisz doceniać to, co masz i, co ważniejsze, to kim jesteś? Czy też jesteś w nieustannej pogoni za "więcej"? Jeśli bierzesz udział w tej pogoni za "więcej", to może przynajmniej potrafisz powiedzieć kiedy dla ciebie "więcej", to będzie już "dość".


Czy zdajesz sobie sprawę jak bardzo jesteś nakręcany: w pracy, przez reklamy w TV, przez media społecznościowe? Czy jestes świadom tego, że bardzo często ulegasz głosom, które szepczą: musisz, musisz, musisz ... albo stracisz, stracisz, stracisz ...


Czy zdajesz sobie sprawę, że takie nakręcanie prowadzi do urwania sprężyny, a wtedy naprawdę stracisz. Stracisz to, co prawdziwie cenne: swoje zdrowie, bliskich, i co najgorsze, możesz zatracić siebie ...


Zobacz także:

4 niezwykle proste rzeczy, które dają więcej szczęścia, niż kupowanie