Coaching Poczucia Wartości. Pieniądze - a ile TY jesteś wart?


Empowerment Coaching Krakow Blog-Coaching Poczucia Wartości

W kontekście Świątecznych Życzeń i Noworocznych Postanowień przyszło mi do głowy kilka refleksji na temat pieniędzy, tego jak w dzisiejszym świecie definiujemy swoją wartość oraz tego, co jest źródłem budowania naszego poczucia wartości.


Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale temat pieniędzy wydaje się być na tym świecie sprawą niezwykle wstydliwą. Śmiem nawet twierdzić, że jeżeli zapytamy daną osobę: ilu miała partnerów seksualnych oraz ile ma pieniędzy na koncie – prędzej odpowie na to pierwsze pytanie (no dobra – umówmy się, że tak będzie przynajmniej w przypadku faceta).


Z jednej strony króluje zbiorowa świadomość, że pieniądze są czymś złym, a z drugiej nasze osobiste doświadczenie mówi przecież, że posiadać dużo pieniędzy to wspaniałe uczucie!


Jak wygląda Twoje poczucie wartości przeliczone na pieniądze?

Czy aby na pewno z pełnym wewnętrznym przekonaniem i bez jakiegokolwiek niepokoju potrafimy stwierdzić, że mieć dużo pieniędzy, to wspaniała sprawa?


Przyjrzyjmy się temu.


Sądzę, że zwłaszcza w polskiej rzeczywistości pokutują głęboko zakorzenione przekonania typu:

  • pieniądze deprawują,

  • ludzie, którzy mają mnóstwo forsy kłamią i oszukują,

  • niemożliwe jest, aby dorobić się majątku w uczciwy sposób.

Zawsze w takich chwilach przychodzi mi na myśl ostatnia scena z filmu “Dzień świra”, kiedy to kamera omiata swym okiem bloki na typowym polskim osiedlu. A stamtąd dochodzą żarliwe modlitwy aby … sąsiadowi się nie powiodło.


Z drugiej strony, co robi większość osób,  która dorobiła się dużego majątku?


Martwi się, żeby go nie stracić! Zatem nie przestajemy się martwić nawet wtedy, kiedy mamy pieniądze.


Czyż to nie ironia ludzkiego życia, że najpierw utrudniamy sobie sami posiadanie pieniędzy poprzez głęboko zakorzenione przekonania o ich “diableskim pochodzeniu”, a potem, kiedy już zdobędziemy odpowiednio dużą sumę – nie jest ona dla nas powodem radości, ale zmartwień!


Skąd to się bierze?


Wydaje się, że jedym z powodów takiej paradoksalnej sytuacji jest inn