Wojownik


"Sun Tzu został poproszony przez cesarza o przedstawienie jego generałom strategii uniku, ustępstw i wyczekiwania. Zrobił to chętnie, był to bowiem jego ulubiony temat. Uważał, że odstąpienie od bezpośredniej konfrontacji, gdy nie ma się pewności zwycięstwa, nie jest tchórzostwem, ale rozwagą.


Gdy napotykasz na przeważające siły wroga, lepiej się wycofać na dogodniejsze pozycje i poczekać na lepszą okazję. Gdy jesteś słabszy, ustąp. Poczekaj na siły natury i przyrody: mróz, burzę piaskową, wezbraną rzekę, głód w liczniejszej armii wroga. Staraj się wyrównać szanse jeszcze przed walką. Nie atakuj.


Tezy Sun Tzu nie spodobały się generałom. Szczególnie Yang Chu był oburzony.


-Miecz i siła jest jedyną najlepszą bronią - grzmiał, patrząc wyniośle na filozofa.


-Ustępstwo nie przyniesie korzyści. Jest niegodne prawdziwego żołnierza. Atak, zaskoczenie, siła i sprawny miecz to gwarancje zwycięstwa.


-Tak - zamyślil sie Sun Tzu - sprawny miecz, mówisz generale. I żadnych ustępstw?


-Tak - powiedział Yang Chu.


-A jeżeli zaatakuje Cię milion pcheł, to też?"


Bajki Chińskie - Zbigniew Królicki



Tę bajkę można by potraktować jako cenną wskazówkę dot. wojen, wojenek i przepychanek, na które traci się tyle energii w korporacji. Szczerze zainteresowanych tym tematem odsyłam do wspaniałej książki "Sztuka Wojny" autorstwa Sun Tzu (lub Sun Zi) .


Ale ja chciałbym poruszyć tu inny wymiar i najpierw zapytać: czy jesteś Wojownikiem?


Wojownik to brzmi dumnie. Wojownik, niczym Herkules, jest świetnie wyszkolony, wyrzeźbiony i nieustraszony. Niejedno już przeszedł. Wielu pokonał. Wszystkiemu sprosta. Często towarzyszy mu sława i podziw. I bardzo trudno jest z tego zrezygnować.


Jednakże, jeżeli jesteś Wojownikiem, to pozostajesz w nieustannej gotowości do walki. Wszakże to sens twojego istnienia. Zawsze i wszędzie jesteś gotow(a) stanąć do boju. Nie możesz się cofnąć, bo przecież jesteś nieustraszony(a), prawda? I tak jak Yang Chu w pierwszej kolejności startujesz do boju.


Ale czy zdajesz sobie sprawę jaka jest tego cena?


I zanim odpowiem na to pytanie, najpierw zapytam:


jak sądzisz, kiedy najłatwiej jest pokonać Wojownika?


Wg mnie: wtedy, kiedy śpi.


Bo tylko wtedy przestaje być w pełnej gotowości. A nawet staje się bezbronny. Czy zatem Wojownik może spokojnie zasnąć? Przecież wtedy najłatwiej go zaskoczyć? I co ciekawe, sam wielokrotnie tak właśnie przechytrzyłeś swoich wrogów.


Ile wojen toczysz? Ile energii na to zużywasz? Czy świadomie wybierasz swoje potyczki, czy też tak bardzo dał(a)eś się już wciągnąć w gry wojenne (i co gorsza - często nie swoje), że wieczorem nie możesz zasnąć... Czy nie czujesz się przypadkiem dziwnie samotny(a)? I czy twój radar nie skanuje przypadkiem otoczenia w nieustannym poszukiwaniu zagrożenia?


Na koniec powtórzę więc ostatnie zdanie z innego postu: energia podąża za naszą uwagą.


Zobacz także:

Czyż człowiek nie jest śmieszny?

Przed Nowym Rokiem - czy znasz wartość swojego czasu?

7 cudów świata - jak patrzysz na ten świat?

Mistrz i dzwon

Mistrz i puszczanie latawca

Jak wyglądają niebo i piekło

Mistrz i uczeń takia sam, jak ja

Mistrz i pełny dzban


#bajkidladorosłych #enerigia #coaching #coachingonline #mentoring

57 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
 

ul. Chełmońskiego 130F, 31-340 Kraków, woj. małopolskie
e-mail: kontakt@empowerment-coaching.com, tel: +48 665 871 230

  • LinkedIn Ikona społeczna
  • Facebook Social Ikona
  • Pinterest

©2021 by Empowerment Coaching