Od Wielkiej Rezygnacji do Wielkiej Migracji

Wiele napisano już o Wielkiej Rezygnacji, trendzie, w którym co miesiąc odchodzi ponad 3,4% siły roboczej w USA. Tak, trend jest prawdziwy: firmy takie jak Amazon tracą ponad jedną trzecią swoich pracowników każdego roku. To zmusza pracodawców do zwiększenia ilości rekrutacji, jakiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy.


Ale chociaż często obwiniamy pandemię za ogromną liczbę rezygnacji, pozwólcie, że zasugeruję, że dzieje się coś innego. To masowy i prawdopodobnie nieodwracalny trend: daje pracownikom nowe poczucie mobilności, jakiego nigdy wcześniej nie mieli.


Rozważ kilka prostych faktów. Obecnie ponad 45% pracowników pracuje zdalnie (25% w pełnym wymiarze godzin), co oznacza, że ​​zmiana pracy jest tak prosta, jak uzyskanie nowego adresu e-mail. Tylko 11% firm oferuje formalne programy kariery dla pracowników, więc w wielu przypadkach jedyną szansą na rozwój jest odejście. A płace, świadczenia i warunki pracy to „praca w toku”. Obecnie firmy amerykańskie wydają 32% całej listy płac na benefity, a większość z nich całkowicie je przeprojektowuje, aby poprawić opiekę zdrowotną, elastyczność i edukację.


Najnowsze badanie Healthy Organization wykazało, że jest to wielka praca w toku (ang. work in progress). Obecnie tylko 13% firm przeprowadza ankiety wśród pracowników, aby zrozumieć, czego potrzebują, a tylko 18% aktywnie zarządza i optymalizuje obciążenie pracą w celu usunięcia stresu. (raport znajdziesz tutaj)


Ci się więc dzieje?


To nie jest Wielka Rezygnacja, to Wielka Migracja

Pracownicy migrują z „marnych prac” do „lepszych prac” oraz z „firm, którym nie zależy” do „firm, którym naprawdę zależy”. A dla wielu pracowników oznacza to przejście do firm z szansami na rozwój, awans, a nawet nową branżę.


Nazywamy te firmy „organizacjami, którym nie można się oprzeć” (ang. irrestible organizations), a nasze badania wykazały, że statystycznie to około jedna na siedem firm.


Coaching Biznesowy

Tak więc pracownicy, z których wielu zostało uwolnionych od swoich biurek i długich dojazdów, po prostu głosują nogami (swoimi wirtualnymi stopami).


Nie sądzę, że to sie skończy. Od lat firmy zastanawiają się, co zrobić z zaangażowaniem i utrzymaniem pracowników, jakby to był dodatkowy problem dla HR, o który trzeba się martwić. Dziś jest to kwestia na poziomie dyrektora generalnego, a nowy rodzaj liderów nauczy się, że dbanie o pracowników to najważniejsza rzecz, jaką muszą robić dyrektorzy.


Rozważ następujące fakty. Obecnie ponad 90% wszystkich miejsc pracy w USA (włączając nawet kierowców ciężarówek) to miejsca pracy skoncentrowane na usługach. Innymi słowy, dodają wartość poprzez swój ludzki dotyk, troskę, uwagę lub pomysłowość. Oznacza to, że każda firma, niezależnie od branży, zasadniczo działa w branży ludzi.