Life Coaching - Jak pasja nadaje życiu sens


Empowerment Coaching Blog-Jak pasja nadaje życiu sens
Zdjęcie: Jozef Harangozo

Dziś odkurzam tekst napisany ładnych parę lat temu. Jest "zdjęciem" zrobionym na ścieżce mojego osobistego rozwoju i uchwyceniem trudności i rozterek, z którymi sam się zmagałem. Jak często powtarzam "wszyscy jesteśmy w tej samej podróży", może więc ten tekst dzisiaj pomoże komuś innemu.


 

"Jestem na takim etapie życia, kiedy następuje przedefiniowanie priorytetów. Moje dzieci – przepraszam, prawie dorośli synowie – niedługo wyfruną z domu i zaczną żyć swoim życiem. To oddzielenie ma już swoje miejsce. Koledzy, własne zainteresowania, dziewczyny, w sposób naturalny stają się ważniejsze, niż ojciec. Pamiętam, kiedy po raz pierwszy dotarło do mnie, że ten proces się zaczyna. Był to moment, kiedy zaproponowałem im wspólne wyjście do kina. Zapadła cisza, która była sygnałem, że coś jest nie tak. W końcu udało mi się od nich wydobyć bolesną (dla mnie) prawdę, że dla nich chodzenie z ojcem do kina to już obciach.


Dotarło wtedy do mnie, że to ten moment. Że zaczyna się etap otwierania walizki. Bo z wychowaniem dzieci jest jak z walizką: co do niej włożysz, to potem wyciągniesz 🙂


Tak więc trzeba było zacząć godzić się z tym, że przestaję już być potrzebny. Przynajmniej w taki sposób jak dotychczas. I wtedy też uświadomiłem sobie, że otwiera się przede mną druga młodość. A czy i jak ją wykorzystam, zależy ode mnie. Zrozumiałem, że fakt odchowania dzieci w wieku nieco ponad 40 lat jest ogromną okazją do wykorzystania.


Moje chłopaki przychodziły na świat, kiedy mieliśmy z żoną po dwadzieścia kilka lat. Pierwsze kilka lat było bardzo trudne. Tym bardziej, że nie mieliśmy na miejscu żadnych dziadków i ze wszystkim musieliśmy sobie radzić sami. Dziś jednak, bedąc tu gdzie jestem, i patrząc na osoby w porównywalnym wieku, które potrzebują jeszcze wielu lat, aby doprowadzić swoje dzieci do pełnoletności, czuję się … wolny 🙂


Sądzę, że dla wielu osób ten okres życia jest trudny. Pojawia się bowiem pustka, “po stracie” dzieci, które były esencją wszelkich działań przez ostatnie kilkanaście lat. Pojawia się pytanie, co zrobić z resztą swojego życia. “Za młodzi na sen, za starzy na grzech”.


I powracają młodzieńcze marzenia, pytania o pasje. Często pewnie również doskwiera uczucie samotności i, jeśli nie układa się w małżeństwie, tęsknoty za “prawdziwą miłością” i poczuciem bycia kochanym. Jeśli jesteśmy spełnieni zawodowo i bezpieczni finansowo, szukamy okazji do dalszego indywidualnego rozwoju, z czasem zaczynamy robić coraz więcej dla innych, i dla społeczności.


Jeżeli pierwsza połowa życia nam nie wyszła, obawiam się, że spędzamy swój czas na oglądaniu seriali telewizyjnych o życiu innych. I pocieszamy się, że innym też nie jest lekko.


Ja mam to szczęście, że mogę tańczyć. W ostatnim czasie wzięliśmy udział w kolejnych turniejach. I tak się składa, że zawsze stawaliśmy na pudle. Ostatni turniej odbył się w Nowym Targu. Była to impreza szczególna, gdyż po raz pierwszy w Polsce zorganizowano turniej tylko i wyłącznie dla kategorii seniorskich. I za to wielkie dzięki organizatorowi tej imprezy Leszkowi Kusiakowi z Klubu Tańca Towarzyskiego “Hart” w Nowym Targu właśnie.


Były to w gruncie rzeczy małe mistrzostwa Polski w naszych kategoriach. Przyjechała cała Polska. Turniej trwał od 12:00 w południe do ogłoszenia wyników o 22:00. Prawdziwy maraton. Następnego dnia byłem nieprzytomny. Bolało mnie wszystko, z włosami i paznokciami włącznie. I choć nie zatańczyliśmy najlepiej – w naszej kategorii wiekowej, w stylu standardowym zajęliśmy drugie miejsce !


Naprawdę miło jest patrzeć na powiększającą się kolekcję medali, pucharów i zdjęć. Kiedy będę już dziadkiem, siedząc w bamboszach w fotelu bujanym z radością będę wracał do tych chwil. I z dumą będę się chwalił tymi trofeami swoim wnukom.


Ale najbardziej będę chciał im powiedzieć, że w życiu trzeba mieć pasje. One nadają mu sens.

A kiedy jest nam do końca już bliżej, niż dalej, tak naprawdę nie żałujemy tego, co zrobiliśmy, ale tego, czego zrobić nie odważyliśmy się."


Zobacz także:

Coaching Samotności. Jak czujesz się sam ze sobą?

Rozwój osobisty człowieka - odc. 1

Co ukrywasz w swoich zakamarkach - odc. 1

Coaching Wytrzymałości. Ile potrafisz znieść?

Coaching Uważności. I mewa o imieniu Jonathan

Coaching Poczucia Sprawczości. Jak często musisz, a jak często wybierasz?